Budka dla dudka

    Najpierw Sikor właził na drzewo sam z przyczepioną do siebie linką, do której dowiązywaliśmy budkę; wtenczas gdy Kamrat wylazł na odpowiednią wysokość. Wówczas Sikor wciągał budkę, a Koczownik właził również, pomagając ją przecisnąć między gałęziami oraz wyłaził wyżej by pomóc Sikorowi przybić domek do pnia drzewa. Ewolucja ta wykonywana samodzielnie była dość niewdzięcznym zajęciem, gdyż Sikor musiał równocześnie przytrzymywać budkę, wbijać gwoździe młotkiem i trzymać się drzewa by nie odpaść. Dlatego szybko wsparliśmy go pomocą, szczególnie tam w przestworzach.